Czynnik Latte? Zobacz co tak naprawdę rujnuje Twój budżet

0
209

Jak zlokalizować i pozbyć się CZYNNIKA LATTE?

Słowo „latte” kojarzy Ci się z kawą? Bardzo słusznie. Po tym tekście jednak będziesz miała także inne skojarzenie – FINANSE. W jaki sposób kawa może wiązać się z finansami i domowym budżetem? O tym w dzisiejszym artykule.

Czynnik latte – co to jest?

Czynnik latte (z angielskiego „latte factor”) to takie wydatki, które są raczej drobne i bez których mogłybyśmy się teoretycznie obyć, ale ze względu na to, że nie kosztują nas wiele, nie rezygnujemy z nich. Przykładem takiego wydatku jest np. kawa – jej koszt nie rujnuje naszego budżetu, ale trzeba przyznać, że jeśli ktoś sumiennie by nas podliczył i zsumował wszystkie drobne przecież kwoty, które wydałyśmy na kawę, zebrałaby się całkiem spora sumka.

Przykłady czynników latte

Kawa to niejedyny przykład czynnika latte, więc jeśli nie pijesz kawy to nie znaczy, że „problem latte” Cię nie dotyczy. Pod nazwą „czynnika latte” kryją się różne wydatki, bez których możesz się obyć i które kupujesz często, bo nie kosztują dużo lub po prostu z przyzwyczajenia. Jeśli nie jest to kawa, to może być to woda, którą kupujesz w kiosku w drodze na siłownię.

Zwykła butelka wody, którą równie dobrze mogłabyś wziąć z domu. Nie ćwiczysz na siłowni? Inne przykłady czynników latte to np. rzeczy z automatu (kanapki, czekolada, batoniki), drożdżówki, posiłki z restauracji, pizza, papierosy czy gazety i czasopisma albo krzyżówki kupowane do pociągu.

Zobacz też: 8 Powodów Dla Których Warto Przygotować Budżet Domowych Wydatków

Zobacz jak dużo pieniędzy wydajesz na drobne wydatki

Jak zlokalizować czynnik latte w wydatkach?

Aby określić, co jest u Ciebie czynnikiem latte, zastanów się jakie rzeczy kupujesz dość regularnie – kilka razy na tydzień, raz na tydzień, dwa razy na miesiąc, raz na miesiąc, codziennie itp. Weź pod uwagę oczywiście takie rzeczy, z których możesz zrezygnować – jeśli codziennie dojeżdżasz do pracy i wydajesz 10 zł na bilet, bo nie masz obecnie żadnej alternatywy tańszego dojazdu, wydatki na bilety nie będą u Ciebie czynnikiem latte. Poszukaj go gdzie indziej – w tych wydatkach, które mogłyby zostać (przynajmniej teoretycznie) zredukowane lub ograniczone.

Jeśli co miesiąc prowadzisz statystyki związane z wydawaniem, możesz je wykorzystać. Przeanalizuj miesięczne wydatki i poszukaj w nich takich, które potencjalnie mogą być czynnikami latte.

Oblicz effekt latte

Jeśli chcesz dowiedzieć się ile mogłabyś zaoszczędzić redukując niekonieczne wydatki do zera, możesz pokusić się o obliczenie efektu latte. Aby to zrobić spisz na oddzielnej kartce lub w osobnym arkuszu Excela wszystkie swoje czynniki latte wraz z podaniem ich cen jednostkowych (np. kawa na wynos za 13 zł oznacza, że 1 taka kawa kosztuje 13 zł). Następnie stwórz kolumnę, w której spiszesz częstotliwość dokonywanych zakupów (jeśli kupujesz tą kawę 2 x na tydzień, wpisz „2 x na tydzień”). W następnym kroku oblicz częstotliwość wykonania w miesiącu (przyjmij, że w miesiącu jest 4 tygodnie – w powyższym przykładzie będzie to 8, bo 2 * 4 tygodnie w miesiącu daje wynik 8).

 

Dalej możesz już obliczyć ile miesięcznie wydajesz na dany cel

Przemnóż obliczoną przed chwilą liczbę przez cenę jednostkową danej rzeczy (w przypadku kawy będzie to 8 * 13 zł, czyli 104 zł). Oblicz też roczne wydatki na czynniki latte – miesięczne wydatki przemnóż przez 12, bo w roku mamy 12 miesięcy (w naszym przykładzie będzie to 12 * 104 zł, czyli 1248 zł). Jeśli wśród swoich wydatków znalazłaś więcej niż jeden czynnik latte, zrób takie obliczenia dla każdego z nich. Na koniec zsumuj wydatki miesięczne dla wszystkich efektów latte – w ten sposób dowiesz się, ile możesz zaoszczędzić jeśli zupełnie zrezygnujesz ze zbędnych zakupów. Kiedy dodasz do siebie roczne wydatki, dowiesz się ile zaoszczędzisz w ciągu roku.

Jeśli będziesz regularnie spisywała WSZYSTKIE swoje wydatki, poznasz dokładną kwotę. W tym celu możesz założyć specjalny zeszyt, w którym na oddzielnych stronach będziesz notowała wydatki z danego miesiąca lub plik Excela, gdzie w poszczególnych skoroszytach umieścisz kolejne miesiące. Ważne, być notowała wszystko skrupulatnie i systematycznie. Na koniec miesiąca zsumuj wszystkie wydatki i nad nimi dopisz kwotę całkowitych dochodów, jakie w danym miesiącu osiągnęłaś (np. dochód z pracy zarobkowej, stypendium, kieszonkowe czy pieniądze wygrane w konkursie – jeśli jest ich wiele – zsumuj je). W kolejnym kroku od dochodów odejmij wszystkie wydatki i zapisz wynik. To kwota, która w danym miesiącu Ci została z pensji. Czy wynik jest dla Ciebie satysfakcjonujący?

 

Po co notować wydatki?

Mimo, że mądre i odpowiedzialne zarządzanie finansami jest teraz na topie, możliwe że zastanawiasz się nad tym PO CO tak naprawdę miałabyś śledzić wypływy z własnego portfela i narażać się na nieprzyjemne uczucia związane z poczuciem winy jeśli wyjdzie na jaw to, ile tak naprawdę wydajesz. Dzięki notowaniu możesz uświadomić sobie jaką część zarobków przeznaczasz np. na ubrania i możesz też łatwo obliczyć jak długo musisz pracować, by kupić daną rzecz.

Przez to następnym razem będziesz mogła się zastanowić nad tym czy naprawdę czegoś potrzebujesz i czy jest to dla Ciebie niezbędne, a to pomoże Ci na świadome podejmowanie decyzji związanych z Twoim budżetem.

Dodatkowo jeśli spiszesz wydatki będzie Ci łatwiej zaplanować wydatki na kolejny miesiąc (potem będziesz mogła sprawdzić w jakim stopniu Twój plan się sprawdził).

Można powiedzieć więc, że spisanie wydatków to wstęp do budżetu domowego, który jest planem wydatków i dochodów. Mówi się, że historia jest nauczycielką życia, więc choć wydane kwoty już nie wrócą na Twoje konto (chyba że uda Ci się je sprzedać za tą samą cenę), będziesz mogła wysnuć wnioski na przyszłość i bardziej odpowiedzialnie podejść do wydawania w kolejnym miesiącu.

Zobacz też: Co To Jest Budżet Domowy i Jak Nad Nim Zapanować?

 

Na co najwięcej wydajesz? Co możesz ograniczyć?

Jeśli zastanawiasz się na co najwięcej wydajesz, możesz obok opisanego powyżej rachunku prowadzić dodatkowo bardziej szczegółowe statystyki. W tym celu na oddzielnej stronie lub pod rachunkiem pogrupuj swoje wydatki. Oddzielnie zsumuj pieniądze wydane na ubrania (np. biały T-shirt za 30 zł + spodnie moro za 70 zł + czarny żakiet za 120 zł itd.), obuwie, dodatki, biżuterię, jedzenie i picie, edukację, telefon i Internet, ubezpieczenia, leki i medycyna, kosmetyki, książki, muzykę i koncerty, dojazdy, paliwo i wydatki związane z samochodem, rachunki, czynsz i inne stałe opłaty (np. przedszkole, obiady w szkolnej stołówce), chemię gospodarczą i higienę, prezenty itd.

Dzięki temu dowiesz się na co wydajesz najwięcej. Zastanów się nad tym, którą kategorię wydatków i w jaki sposób możesz ograniczyć. Z niektórymi może być ciężko (np. czynsz, jedzenie i picie, stałe opłaty), ale w przypadku innych da się znaleźć różne ciekawe rozwiązania. Przykładem jest wymiana operatora czy dostawcy Internetu albo energii, częstsze używanie roweru czy kupowanie ubrań na wyprzedażach.

Darmowe substytuty, czyli czym zastąpić czynnik latte?

Oczywiście może być tak, że choć chciałabyś z czegoś zrezygnować, jesteś do tego bardzo przyzwyczajona i nie masz pomysłu na to, czym możesz daną rzecz zastąpić. Jeśli chodzi o czasopisma modowe, to wiedzę na temat aktualnych trendów możesz znaleźć za darmo w Internecie. Słodycze i drożdżówki możesz przygotować w domu – podobnie jak posiłki do pracy.

Jeśli chcesz zastosować jakieś inne, prostsze rozwiązanie i dowiedzieć się ile wydajesz, możesz poszukać specjalnych kalkulatorów wydatków, które są dostępne w Internecie.

Możesz też znaleźć dostępne gotowe arkusze budżetów domowych do pobrania na komputer czy tablet. Ciekawą propozycją są też aplikacje mobilne do kontrolowania wydatków.

Tak jak w przypadku własnych kalkulacji ważna jest tu systematyczność, szczerość i dokładność. Jeśli nie będziesz na bieżąco uzupełniała wydatków, wynik jaki uzyskasz na koniec miesiąca nie będzie prawdziwy. Jeżeli zależy Ci na oszczędzaniu, to oprócz kontroli wydatków możesz sprawdzić ile zaoszczędzisz odkładając miesięcznie określoną kwotę – zrobisz to za pomocą kalkulatora oszczędności.

Gdy Twoim problemem jest kawa z automatu lub z kawiarni, być może po prostu potrzebujesz ciepłego napoju. Jeśli tak jest, a jesteś poza domem, zainwestuj w kubek termiczny lub mały termos. Zmieści Ci się do torebki i choć nie będzie zajmować zbyt dużo miejsca, okaże się bardzo użyteczny. Taki gadżet powinien utrzymywać ciepło, a to oznacza, że swoją ulubioną kawę będziesz mogła przygotować w domu, przed wyjściem do pracy czy na uczelnię, a potem po kilku godzinach ją wypić.

A może masz swoje sprawdzone sposoby na przykręcenie kurka z uciekającymi pieniędzmi?

 

Czynnik Latte? Zobacz co tak naprawdę rujnuje Twój budżet
5 (100%) 5 głosów

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here