Historia mody: W czym kąpały się nasze babki, czyli moda plażowa w dwudziestoleciu międzywojennym

1
91
Historia mody - stroje kąpielowe

Każdego lata na plaży widzimy kostiumy kąpielowe w niezliczonych fasonach i kolorach. Niektóre zakrywają mniej, inne więcej. Co bardziej odważne plażowiczki decydują się na wersję topless. Takiej swobody wyboru zdecydowanie mogłyby pozazdrościć nam nasze babki, które to musiały się trzymać sztywnych ram obyczajowych. Przeszło sto lat temu rządziły inne kanony estetyczne, ale także dwudziestolecie międzywojenne było okresem pełnym hipokryzji i pruderii. Jako, że na plaży bywało się za dnia kobiety nie mogły pozwolić sobie na gorszenie (w ówczesnym rozumowaniu) otoczenia.

 

Przed 1918 rokiem

Próbując poznać modę plażową dwudziestolecia należy wspomnieć o wcześniejszych latach. Pierwsze stroje kąpielowe zaczęto nosić w XIX wieku. Zakrywały one kobiece ciało – luźne pantalony sięgały kostek, a bluzki zakrywały też nadgarstki. Nie dość, że niewygodne to również niebezpieczne. Stroje wykonane z flaneli (materiał musiał być gruby, żeby po zamoczeniu nie prześwitywało ciało) napełniały się wodą, co było dosyć częstą przyczyną utonięć. Wraz z nastaniem XX wieku spodnie i bluzki ulegały znacznemu skróceniu. Spowodowane było to wzrostem aktywności fizycznej kobiet oraz chęcią uprawiania sportów wodnych.

Czasy stroju kąpielowego

Największą i najbardziej charakterystyczną zmianą w modzie plażowej po 1918 roku było pojawienie się stroju kąpielowego, który wyglądem zaczynał przypominać te współczesne. Miał on formę kombinezonu i był podobny do jednoczęściowego stroju kąpielowego. Góra kostiumu zazwyczaj miała krótki rękaw lub była bez rękawów. Dopiero w późniejszych latach zaczęły pojawiać się bardziej odważne propozycje na ramiączkach. Dolna część kostiumu przypominała bardziej spodenki lub bokserki, a nie figi. Nogawka bardzo często sięgała do kolana, a maksymalnie do połowy uda. Brzuch oraz plecy były zabudowane. Wszystkie modne modele były skrupulatnie opisywane w ówczesnych żurnalach, na przykład w “Bluszczu”.  Inną wersją kombinezonu, który kobiety zakładały na plażę, był strój kąpielowy ze spódniczką. Czasami spódnica była przyszyta na stałe, a pod spodem znajdowały się spodenki. Były też stroje, które miały odpinaną spódnicę — można ją było nosić, na przykład podczas spacerów i gry w piłkę, a zdejmować do kąpieli. Taki strój był idealny dla wyemancypowanych kobiet, które ceniły sobie wygodę i spędzały czas aktywnie na plaży oraz w wodzie.

 

Materiały

Stroje kąpielowe były szyte z innych materiałów niż te, które są dostępne współcześnie. Dominowały tkaniny bawełniane i flanelowe. Jednak po zamoczeniu nie wyglądały zbyt atrakcyjnie na kobiecych ciałach. W 1931 roku zaczęto szyć stroje kąpielowe z lateksu pokrytego bawełną. Dopasowywały się one do ciała i nie tracił fasonu po wyjściu z wody.

Adrienne Dore and Mae Madison 1935
Adrienne Dore and Mae Madison 1935

Moda na opalanie

Jeszcze około 20 lat wcześniej kobiety chroniły swoją skórę przed promieniami słonecznymi. W dwudziestoleciu międzywojennym pojawiła się moda na opalanie. W związku z tym zniknęły długie szlafroki i tuniki, a zastąpiły je ich krótsze wersje i wspomniane już stroje. Co więcej, pragnienie brązowej skóry powoli zaczęło nasuwać projektantom koncepcję dwuczęściowego stroju kąpielowego. Oczywiście wyglądały one zupełnie inaczej niż współczesne bikini. Taki prekursor bikini składał się z majtek z wysokim stanem oraz stanika, który osłaniał dokładnie piersi oraz część ciała tuż pod biustem. W efekcie kobiety odsłaniały tylko niewielką część brzucha. Popularne były także jednoczęściowe stroje kąpielowe, które na wysokości brzucha miały delikatny pasek przezroczystego materiału.

 

Nie tylko stroje kąpielowe

Stroje kąpielowe, a w zasadzie ich odpowiedniki, nie były jedynym elementem mody plażowej lat 20. i 30. Popularne były wówczas zwiewne tuniki, nakrycia głowy, a nawet piżamy plażowe, w których bardzo chętnie pokazywał się prezydent Ignacy Mościcki. Mogłoby się wydawać, że to pozostałość po XIX wieku, jednak tak naprawdę te dodatki miały zupełnie inny charakter. Na głowie kobiety nosiły najczęściej turbany, popularnością cieszyły się także gumowe czepki. Parasole wyglądały zupełnie inaczej niż te z ubiegłego stulecia. Przypominały japońskie parasolki przeciwsłoneczne i co ważne — nie były aż tak często używane. Wszelkie tuniki, narzutki i szlafroki były znacznie krótsze niż jeszcze kilkanaście lat temu.

 

Czy ewolucja stroju kąpielowego wyszła nam na dobre? Z pewnością. Ale przede wszystkim powinnyśmy się cieszyć z możliwości wyboru – nikt nie narzuca nam właściwej długości spodni plażowych, czy grubości ramiączek. Stroje są przyjazne naszym ciałom. Pomagają nam ukryć niedoskonałości i wyeksponować mocne strony.

Historia mody: W czym kąpały się nasze babki, czyli moda plażowa w dwudziestoleciu międzywojennym
4.9 (98.26%) 46 głosów

1 KOMENTARZ

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here